Strony

Showing posts with label christmas tree. Show all posts
Showing posts with label christmas tree. Show all posts

Tuesday, December 22, 2015

Table setting - Christmas Edition


So, we have that Christmas tradition. On December 25th, the whole family comes to visit and stays for dinner. Each year, my sister and try to prepare something special to make the table setting look extraordinary. I remember two years ago, we baked plenty of gingerbreads, decorated it lavishly and wrote names on them. We used frosting and fluid chocolate. And belive me when I say that writing a ten letters name on a hedgehog-shaped gingerbread wasn’t as easy as we originally assumed. Eventually, last year we decided to find something less absorbing but still good-looking. And we found this. A Christmas tree folded napkins. Much easier to do than a napkin swan, pleasent for the eyes. Try it yoursefl!


Mamy taką tradycję, że 25 grudnia zjeżdża się do nas część rodziny. Jakieś 25 osób. Każdego roku moja siostra i ja próbujemy zrobić coś, co sprawi, że na stole nie będzie nudno. I wymyśliłyśmy. Dwa lata temu, zamiast karteczek z imionami, zabrałyśmy się za pisanie imion na pierniczkach. Wyobraźcie sobie pisanie lukrem, ewentualnie roztopioną czekoladą, dziesięcioliterowego imienia na pierniku w kształcie jeża. Chociaż na jeżach jeszcze nie było tak źle. Ślimaki to już było wyzwanie. Potem jeszcze ładnie je ozdobić, zawinąć w celofan i wiązać kokardki… Bo po co sobie ułatwiać ;) W każdym razie, nauczone wcześniejszą Gwiazdką, ponownie za pierniki się nie brałyśmy. W zeszłym roku stanęło na serwetkach. Tutaj jedynym problemem było zawiązaniem nitek na gałązkach świerku. Trochę zegarmistrzowskie zajęcie, ale wierzcie mi, że samo składanie to dosłownie parę minut. Choinki są znacznie łatwiejsze, niż łabędzie, zamki czy kangury, a efekt jest całkiem przyjemny dla oka. Sami spróbujcie!

Wednesday, December 31, 2014

Holidays photo diary

ph. Natalia Lipke


Good morning on the last day of the year! As I promised, today I'm posting the pics that were taken during these holidays. A part of them was shot in Gdańsk, a few hours before my departure for home and the rest presents the nearest surrounding of my house and few photos taken during Christmas days. This is actually the first article with so many pictues. I hope you're gonna like it. 
In the meantime, do you have a plan how to spend the last hours of the year? Right now, I'm having this great dilemma about the New Year's resolutions - to do or not to do them? I know from my own experience how unsure investition they are. In my case, completing any of them was on a verge of a miracle and when one actually was completed, it was the effect of a coincidence. I also know, the resolutions sometimes happen to be a fine trigger for action and a shot of extra motivation in critical moments for a quiet large group of people. I guess I need to decide which of these ideologies is closer to my heart by midnight. 
For me and my family December 31st isn't just the New Year's Eve. For 19 years we've had also one more reason for celebrating which is my sister's birthday. Forgive me but I can't take this pleasure away from me and I have to write here: HAPPY BITRTHDAY SIS!
I hope in the evening each of you will farewell year 2014 and say hello to the following one when being in your best mood. I wish you all this upcoming year to be at least as good as this one or even better - let's make it a year full of optimism, energy, strength and motivation for action, heads full ideas and enthusiasm for bringing them into life! Happy New Year!

PS. In these ucoming days I'm gonna show you the dress that I'm wearing tonight so expect a new article soon :)

Dzień dobry w ostatnim dniu roku! Tak jak obiecywałam w ostatnim poście, dziś wrzucam zdjęcia zrobione w czasie przerwy świątecznej. Część z nich powstała kilka godzin przed moim powrotem do domu, jeszcze w Gdańsku, a reszta w najbliższej okolicy mojego domu przed paroma dniami. To w sumie pierwszy wpis, gdzie umieszczam aż tyle zdjęć. Mam nadziję, że Wam się spodoba. 
Tymczasem, jak zamierzacie wykorzystać ostatnie godziny 2014 roku? Ja aktualnie mam spory dylemat a propos noworocznych postanowień - robić czy nie robić? Wiem z doświadczenia, że w moim wydaniu niewykonanie większości z nich graniczy z pewnością, a fakt, że w ciagu roku niektóre dało się zrealizować na ogół wynikał z przypadku, Wiem też, że dla sporej grupy osób stanowią one naprawdę znaczący bodziec do działania i zapas motywacji w krytycznych momentach. Obym zdążyła zdecydować, do którego z tych poglądów mi bliżej zanim wybije północ.
Dla mnie i moich bliskich, od 19 lat, 31 grudnia oznacza podwójny powód do świętowania, biorąc pod uwagę, że to urodziny mojej siostry i wybaczcie mi, ale nie mogę odmówić sobie napisania tu: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!
Mam nadzieję, że dziś wieczorem każdy z Was pożegna 2014 rok i powita kolejny w szampańskim nastroju, a to nadchodzące 365 dni będzie równie dobre, a może nawet lepsze niż poprzednie - pełne optymizmu, energii, siły i motywacji do działania, głów pełnych pomysłów i zapału do ich realizacji! Szczęśliwego Nowego Roku!

PS. W ciągu najbliższych dni postaram się pokazać Wam moją sukienkę z dzisiejszego wieczora. Spodziewajcie się nowego posta :) 






































































Ph. Natalia & Marta Lipke