Strony

Showing posts with label grey. Show all posts
Showing posts with label grey. Show all posts

Tuesday, July 19, 2016

Places to see in London - British Museum



Liczba folderów ze zdjęciami, które chcę Wam pokazać i długość listy postów, jakie zamierzam opublikować, od jakiegoś czasu rosły powoli, acz systematycznie. Taaa, zaczęłam się już zastanawiać czy w ogóle się do tego zabiorę. Szczęśliwie za oknem leje (to zawsze trochę pomaga mi się skupić), w słuchawkach nareszcie mam odpowiednią muzykę (nie ma nic gorszego, niż ten stan kiedy żaden kawałek mi nie podchodzi), a ja w końcu, mówiąc bezpośrednio, przykleiłam tyłek do krzesła i zamiast mówić, że chcę coś zrobić, zaczęłam to robić. Tą drogą dochodzimy do pierwszej partii zdjęć z Londynu.
Jadąc tam w maju na kilka dni prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu zaplanowałam, co chcę zobaczyć (no, przynajmniej w jakimś stopniu). I co? Chwilę po przyjeździe plan uległ zmianie - pogoda przywitała nas iście po angielsku. Prosto z lotniska, z krótkim przystankiem w przechowalni bagażu, trafiliśmy do British Museum – dla mnie, estetycznego raju. Co sprawiło, że tak myślę?

Tuesday, April 15, 2014

City Thursday


Having some free time in the morning the other day I decided to beg Oskar to take some pics of me at the basketball playing field near my place in Gdańsk. Happily, we managed to make good use of the only sunny hour before the rain clouds appeared. This very casual look I chose was the most easygoing outfit ever and when I changed my heels (super comfy, though, not the best shoes to dash all day in) to my new beloved Adidas purple sneakers it was perfect that day when I had millions of places to go to in a short time. Do let me know in your comments what you think - I'd love to have some feedback from you guys! ;)

Wykorzystując wolne czwartkowe przedpołudnie postanowiłam ubłagać Oskara, żeby zrobił mi kilka zdjęć na boisku niedaleko mojego mieszkania w Gdańsku. Na szczęście udało nam się zrobić dobry użytek z jedynej słonecznej godziny zanim nadeszły deszczowe chmury. Ten casualowy strój okazał się super wygodny i kiedy zmieniłam buty na obcasie (najwygodniejsze jakie mam, jednak nie są najlepszą parą na cały dzień biegania po mieście) na moje ukochane sneakersy Adidas, był idealny kiedy musiałam być w dzisiątkach miejsc w krótkim czasie. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach co myślicie - mały feedback od Was bardzo by się przydał! :)












Top - Cubus
Jeans - Levi's
Sunnies - RayBan
Watch - Swatch
Skull ring - H&M