Strony

Showing posts with label recipe. Show all posts
Showing posts with label recipe. Show all posts

Wednesday, March 08, 2017

Warsztaty #poswojemu - Kuchnia Spotkań Ikea, Burczymiwbrzuchu i 6 x pierogi



W Warszawie jest pewne fenomenalne miejsce. Jest tam kilka dużych blatów, wszelkie kuchenne sprzęty i ogromny stół, a widok z okna pada na samo centrum miasta. Mowa o Kuchni Spotkań Ikea, którą miałam okazję odwiedzić w listopadzie, podczas warsztatów #poswojemu, prowadzonych przez Tosię i Śliwkę z Burczymiwbrzuchu. Dziewczyny wyłoniły grono sześciu osób, które zaprosiły do wspólnego gotowania, a tematem spotkania były… pierogi, a dokładnie ich unowocześniona wersja. Od prowadzących (które sprawdziły się w tej roli rewelacyjnie) dostałyśmy przepisy na ciasto i sugestie co do farszu, który mogłyśmy komponować według własnego uznania. Ja stanęłam przy stanowisku z azjatyckimi dim sumami.

Saturday, November 12, 2016

For the foodies: Tarta z kamelizowanymi jablkami, żurawiną i solonym karmelem


Jesień momentami postanawia mi dokopać (no wiem, jak każdemu) i wzbudza podejście w stylu: dzisiaj chyba nie jest mój dzień. Albo tydzień. Dokładnie tak, jak teraz. Dziś nie bardzo wyszło mi bieganie, średnio idzie mi pisanie, skupienie uwagi zdaje się graniczyć z cudem. Dobrze wychodzi mi spanie i przesłuchiwanie starych playlist (przy okazji, playlisty niedługo wrócą na bloga – za dużo odkrywam świetnych kawałków, żeby się nimi nie podzielić). Ogólnie, ku uciesze bardzo wrażliwych na dźwięk sąsiadów (podejrzewam, że również przechodniów), dziś zajmuję się testowaniem wytrzymałości głośników i planowaniem czym zajmę się, kiedy przestanie mi  się nie chcieć. A żeby nie spędzić całego dnia kiwając głową w rytm (head banging to dziś moja ulubiona aktywność) i bronić się przed stwierdzeniem, że jedyną produktywną rzeczą, jaką dziś zrobiłam, było ugotowanie kompotu, postanowiłam przygotować jedzeniowy post, z którego tak troszkę, troszkę jestem dumna, z jednej prostej przyczyny – to pierwszy mój przepis, tak od początku do końca.

Friday, April 18, 2014

Happy Easter! Homemade bread


I'm quiet sure that you all have your favorites (and already checked!) recipes that you air before every holidays. The ones that always work out, never fail and you cannot imagine Easter without them. Excellent! In this case, let's focus on something that is actually a base which we usually organize in about 30 seconds (we enter the bakery, say: 'Wholemeal please', pay and leave) and we can prepare on our own. This is bread we're talking about. Exactly how we like it - wheat or wholemeal, made of gluten free or ordinary flour, with poppy seed or sesame and with certainty that it's free from all the artificial ingredients prolonging freshness. Here's the recipe I used. Homemade bread - perfect for the Easter breakfast!

Jestem przekonana, że macie swoje ulubione (i sprawdzone!) przepisy, które odkurzacie przed każdymi świętami, które zawsze wychodzą i bez których nie wyobrażacie sobie Wielkanocy. Doskonale! W takim razie, skupmy się na tym, co w sumie jest bazą, której zorganizowanie normalnie zajmuje nam około 30 sekund (wchodzimy do piekarni, mówimy: "Razowy proszę", płacimy, wychodzimy), a możemy przygotować ją sami. Mówimy oczywiście o chlebie. Dokładnie takim jak lubimy: razowym bądź pszennym, z mąki bezglutenowej lub zwykłej, z makiem albo sezamem, z pewnością, że nie dodano do niego żadnego sztucznego składnika przedłużającego świeżość. Poniżej przepis, który ja wykorzystałam. Chleb upieczony w domu - idealny na wielkanocne śniadanie!



Składniki / Ingredients:

1 kg mąki pszennej 500 / 1 kilogram of wheat flour
25 dag mąki razowej / 0.25 kg of wholemeal flour
Kostka drożdży (10dag) / 10 decagrams of yeast
1 łyżka cukru / 1 spoon of sugar
1 łyżka soli / 1 spoon of salt
1 l wody / 1 litre of water 
Mak / Poppy seeds
Po dwa 50 ml kieliszki: / 2 50ml glasses of:
nasion dyni / pumpkin seeds
sezamu / sesame
siemienia lnianego / linseed
słonecznika / sunflower seeds




W dużej misce wymieszaj drożdże, sól, cukier i wodę. Następnie dodaj obie mąki. / Take a big bowl and mix yeast, sugar, salt and flours in it.




Dodaj nasiona i wymieszaj wszystko. / Add all the seeds and mix everything.


Przełóż rozrobione ciasto do foremek, posyp makiem... / Place the dough in the molds, sprinkle the poppy seeds on it...


... i poczekaj, aż wyrośnie (jakieś 10 - 15 minut). / ... and wait until it's grown (it usually takes 10 - 15 minutes).


Ciasto wstaw do piekarnika i piecz w 180 stopniach przez 90 minut. / Put the molds into the oven and bake at 180 C degrees for 90 minutes.


I oto jest ;D / And here it is ;D



Thursday, March 20, 2014

A piece of... Shrek

Nieważne jak silna byłaby moja wolna wola, są rzeczy, którym nigdy nie potrafiłabym odmówić. Słodkie, kremowe ciasto jest zdecydowanie jedną z nich, a kiedy dodatkowo jest zielone i składa sie z mojego ulubionego  soku to już czyste szaleństwo. Przepis znalazła moja mama i to głównie ona była jego wykonawcą. Nie byliśmy pewnie co do nazwy, dlatego ciasto zostało pieszczotliwie nazwane Shrekiem. Koniec końców - Shrek okazał się pyszny :)

No matter how strong my will is, there are things I could never resist. Sweet, creamy cake is definitely one of them and when, additionally, it's green and consists of my favorite juice it's pure madness. The recipe was found by my mum and she is the one who made it (of course I was helping her). We weren't sure about its name so we called the cake fondly - Shrek. In the end, Shrek turned out to be delicious :)
Here's how we did it:





Składniki / Ingredients

Biszkopt / Sponge cake:
6 jajek / 6 eggs
Szklanka cukru / A cup of sugar
Pół szklanki mąki / Half a cup of flour 
Pół szklanki mąki ziemniaczej / Half a cup of potato flour
Łyżka oleju / 1 spoon of oil
1 łyżeczka proszku do pieczenia / 1 teaspoon of baking powder

Białka ucieramy z cukrem na sztywno. Dodajemy żółtka i resztę składników i mieszamy drewnianą łyżką. Pieczemy 25 minut w 180 stopniach / Beat the egg whites with sugar to stiff. Then, add the yolks and the rest of ingredients and mix it with a wooden spoon. Bake it for 25 minutes at 180 degrees Celsius.

3 paczki budyniu / 3 packs of pudding powder 
1l zielonego, gęstego soku (my użyłyśmy Pycholandii) / 1 litre of green, thick juice
3 galaretki / 3 packs of jelly powder
Duża paczka delicji / Big pack of jaffa cakes
400 ml śmietany 30% / 400 ml of the 30% cream




Budyń rozpuszczamy w 300 ml soku mieszając... / Dissolve the pudding powder in 300 ml of the juice...


... i dodajemy do reszty gotującego się soku. Mieszamy, żeby nie powstały grudki / ... and add it to the rest of the juice when it boils. Mix it all the time to prevent the formation of lumps. 





Gotowy, lekko przestudzony krem wylewamy na biszkopt i układamy warstwę z ciastek / Pour a bit cooled cream on the the sponge cake and place the jaffa cakes layer.




Do ubitej śmietany dodajemy 1 galaretkę rozpuszczoną w małej ilości wody, żeby nadać jej zielonkawy kolor. Gotową śmietanę rozsmarowujemy na delicjach / Dissolve 1 jelly in a little water, then, add it to the whipped cream to make it a bit green. When it's ready, spread it as a next layer. 


2 galaretki rozpuszczamy, studzimy, żeby trochę zgęstniały i wylewamy na całość / Dissolve two jellies in hot water, cool it to let it thicken a bit, then, pour it on the cream.


Odstawiamy ciasto do lodówki, żeby zgęstniało i... smacznego! / Put the cake in the fridge to make it thick and... bon appetit!


Ogry mają warstwy ;) / Ogres have layers ;)