Strony

Showing posts with label less is more. Show all posts
Showing posts with label less is more. Show all posts

Tuesday, May 24, 2016

Velvet choker


Przyznaję się, że trochę zwariowałam na punkcie czarnej aksamitki. Początkowo szukałam wąskiego, czarnego szalika (wiecie, tak w stylu Chloé), a skończyłam w pasmanterii, kupując dwa kawałki tasiemki – jeden metrowy, drugi krótszy, żeby wiązać go tak, aby przylegał do szyi. Ciężko mi teraz znaleźć zestaw, do którego aksamitka nie pasuje - nawet adidasy i bluza z naszywkami mnie nie powstrzymały. Jeśli chodzi o męskie koszule, to powtarzam się bardziej, niż w przypadku swetrów, ale i tak napiszę to znowu – są doskonałe! Nic nie daje tyle swobody, co one, w dodatku wybaczają wszystko. 
Razem dały wersję ‘na dandysa’ albo trochę roztrzepaną. Którą wolisz?

I admit I got a little obsessed with this black, velvet ribbon. At the beginning, I searched for a light, narrow scarf (you know, a bit Chloé style). Eventually, I ended up in a haberdashery buying two pieces of black velvet – one a meter long and a shorter one to have it surrounded near my neck. After a few weeks it got difficult to find an outfit which cannot be spiced up with those ribbons –  even sneakers and patches sweatshirt didn't stop me. When it comes to men shirts, I do realize I recall them even more often than sweaters, however, I won’t hold myself and say it again – they’re perfect! No garment is this forgiving and gives so much freedom at the same time.
The combination of them turned out as a dandy version or a bit more nonchalant one. Which one do you prefer?

Saturday, November 07, 2015

Simple pieces only


So... If I was forced to choose one garment I can't imagine my wardrobe without, it would be a sweater. Every kind, almost every color. There's nothing better than warm wool around your body keeping you as comfy as possible. And fall seems to be the best excuse to wear them all the time. 
What's the piece your closet may not lack?

A więc... Gdybym musiała wybrać jedną część garderoby, bez której nie mogę się obyć, powiedziałabym sweter. Każdy rodzaj, prawie każdy kolor. Nie ma nic lepszego niż otulenie się ciepłą wełną, a jesień zdaje się być najlepszą wymówką, żeby nosić je na okrągło. 
A czego nie może zabraknąć w Twojej szafie?








PIERRE CARDIN Vintage Jacket
CROSS JEANS Trousers
LASOCKI Boots 
Vintage Sweater 

Friday, October 16, 2015

Clear & Braided




Having that extremely peaceful state of mind, I wasn't very eager on creating any special outfits. When you fall asleep with a view of a working fireplace in front of you and wake up to the light clouds surrounding summits, plus spend the day on chilling and wandering, some things just come naturally and those that weren't as important as it seemed to you earlier just go away. Natural; I think it's the best expression to describe the days we spent away from home. Somehow, everything I needed was dosed to me perfectly and made my head so very pleased. 
The outfit was supposed to be 'clear'. As my mind was on those days.


Nie wiem czy to zdarza się tylko mi, ale kiedy odczuwałam głównie głęboki spokój, niektóre kwestie nie były moimi ulubionymi tematami do rozmyślań. Sprawy jakoś same się klarowały. Te mniej ważne odeszły na bok, te ważniejsze w zupełnie niewyjaśniony sposób stały się prostsze albo po prostu zdałam sobie sprawę, że wcale nie były takie ważne. Wszystko działo się naturalnie. Esencja wakacji. Cel na teraz: odtworzyć ten stan na co dzień. 










WÓLCZANKA Vintage Shirt 
ROCKS JEANS / SOLAR Trousers 
Boots via ZALANDO
STRADIVARIUS Scarf 
PANDORA Bracelet 

Thursday, October 01, 2015

White shirts lover



Song for today


W ubraniach chodzi o ubrania. Odkrywcze, prawda? Tylko, że czasem zdaje się, że pomiędzy ślepym podążaniem za trendami, a zupełnym ignorowaniem co zakładamy na grzbiet jest ogromna przepaść. I czym ją wypełnić?

Zastanawialiście się kiedyś czemu poszczególne marki zawdzięczają sukces? Można, tak jak Lanvin czy Chanel, chwalić się wieloletnią tradycją, jakością i kunsztem, jakiego próżno szukać u marek komercyjnych. Można, jak niektóre sieciówki, przenosić projekty z wybiegów do swoich sklepów, jednocześnie decydując, że cena będzie kilkaset (dosłownie!) razy niższa, niż u pomysłodawcy. Jakość podobnie. A można spróbować zrozumieć rynek. Prosta sprzedaż przez potrzeby. Pomyśl czego potrzebujesz. Dżinsy, biała koszula, t-shirty, marynarka, uniwersalne buty, coś ciepłego na grzbiet, parę ładniejszych szmatek, żeby lepiej się poczuć. Chwała tym, którzy to rozumieją i z tą myślą budują swoje marki. Osobiście wolę tą wersję, niż szafę pełną niezerwanych jeszcze metek. O, sorry! Garderobę; Internety mówią, że szafy są dla frajerów.

Jakiś czas temu usłyszałam, że panuje trend „na prostotę”. Matko, jaka bzdura! Trendy zalewają nas z każdej strony. Właśnie trwa paryski Fashion Week. Za kilka dni w każdym magazynie zobaczymy „co należy nosić” przez najbliższe, jak dobrze pójdzie, kilka miesięcy. Umówmy się od razu. Nie bojkotuję tu przemysłu modowego, bo powszechnie wiadomo, że to zupełnie bezcelowe, a co ważniejsze, moje ciche uwielbienie dla konwencji niektórych domów mody nie pozwala mi na to. Nie zgadzam się jedynie ze ślepym podążaniem. Marki, które wpisały w swoją konwencję ubrania proste, czasem wręcz ascetyczne, zdają się być ratunkiem od modowych wytycznych napływających z prędkością i intensywnością lawiny co pół roku albo częściej. W razie nudy z pomocą zawsze przyjdzie wyprzedaż w H&M (jak w przypadku tych szortów). Trend na prostotę? A może po prostu zrozumienie, że w ubraniach chodzi o ubrania?








VINTAGE Shirt
H&M Shorts
TATUUM Bag
ADIDAS Superstar Sneakers

Tuesday, September 22, 2015

Black is black





How many times have you read that this season navy blue, orange or burgundy is the new black? What is it with black that it seems the biggest honour for other colors to be compared with it? Let me tell you something; black is black. Even though my absolutly favourite colour is the darkest of blues, black has this mysterious X ingredient that no other shade would ever have. Don't look for substitutes when the perfection already exists :) 

Ile razy czytaliście coś w tym stylu: "w tym sezonie granatowy, pomarańczowy czy bordowy (niepotrzebne skreślić) jest nowym czarnym"? Jak to się stało, że największym "pochlebstwem" dla koloru okazuje się być porównanie go do innej barwy, co do której nie ustalono nawet czy rzeczywiście można uznać ją za kolor czy nie. Możnaby teraz pociągnąć dywagację w różne kierunki, jednak zamiast tego pozwólcie mi napisać jedno: czarny to czarny. Mimo tego, że moim ulubionym kolorem jest najgłębszy z granatowych, to nie przeszłoby mi przez gardło zaprzeczenie, że czarny nie ma tego tajemniczego składnika X, którego nie znajdziemy w żadnym innym odcieniu. Przestańmy szukać substytutów, kiedy perfekcja już istnieje :) 









NEXT Dress
MOHITO Blouse
CENTRO Heels
PARFOIS Earrings