Środę spędziłam w Warszawie. To była szybka
decyzja, bo od wpadnięcia na pomysł wyjazdu do kupienia biletów wstępu i na
samolot minęło może 15 minut. Plan obejmował jakieś 12 godzin – poranne
zwiedzanie i parę wolniejszych godzin w centrum. Prosto z lotniska pojechaliśmy
do Śródmieścia, a po szybkiej kawie, do Muzeum Powstania Warszawskiego, żeby stamtąd,
parę godzin później złapać metro do Kopernika. Popołudniu, idąc już w stronę
Nowego Światu, zahaczyliśmy o BUW – zdecydowanie jeden z moich ulubionych
warszawskich budynków. Jest piękny z zewnątrz, w dużej mierze porośnięty
bluszczem, ze ścianami ozdobionymi symbolami nauk i przepięknym wnętrzem
(dosłownie i w przenośni). Pierwszy raz udało mi się wejść do górnych ogrodów na
dachu biblioteki, jednak cała wizyta trwała kilka minut, gdyż „przemiły” pan
ochroniarz szybko nas pożegnał, informując, że od 1 listopada wejście na górę
jest niedostępne, a dolne ogrody zamykane są o 15.00. Dwie godziny później, po
kolacji w restauracji, gdzie pewien postawny Włoch pokrzykuje niezależnie od
tego czy wskazuje gościom miejsca, czy dziękuje za wizytę, dotarliśmy do
ostatniego przystanku – cukierni A. Blikle na Nowym Świecie.
Showing posts with label autumn. Show all posts
Showing posts with label autumn. Show all posts
Friday, November 04, 2016
Autumn outfit in Warsaw
Etykiety:
a. blikle,
aldo,
autumn,
biblioteka,
blonde,
brows,
buw,
grey coat,
jesień,
look of the day,
nowy świat,
omega watch,
ootd,
over knee boots,
red lips,
vintage,
warsaw,
warszawa,
what i wear
Saturday, November 07, 2015
Simple pieces only
So... If I was forced to choose one garment I can't imagine my wardrobe without, it would be a sweater. Every kind, almost every color. There's nothing better than warm wool around your body keeping you as comfy as possible. And fall seems to be the best excuse to wear them all the time.
What's the piece your closet may not lack?
A więc... Gdybym musiała wybrać jedną część garderoby, bez której nie mogę się obyć, powiedziałabym sweter. Każdy rodzaj, prawie każdy kolor. Nie ma nic lepszego niż otulenie się ciepłą wełną, a jesień zdaje się być najlepszą wymówką, żeby nosić je na okrągło.
A czego nie może zabraknąć w Twojej szafie?
PIERRE CARDIN Vintage Jacket
CROSS JEANS Trousers
LASOCKI Boots
Vintage Sweater
Friday, October 16, 2015
Clear & Braided
Having that extremely peaceful state of mind, I wasn't very eager on creating any special outfits. When you fall asleep with a view of a working fireplace in front of you and wake up to the light clouds surrounding summits, plus spend the day on chilling and wandering, some things just come naturally and those that weren't as important as it seemed to you earlier just go away. Natural; I think it's the best expression to describe the days we spent away from home. Somehow, everything I needed was dosed to me perfectly and made my head so very pleased.
The outfit was supposed to be 'clear'. As my mind was on those days.
Nie wiem czy to zdarza się tylko mi, ale kiedy odczuwałam głównie głęboki spokój, niektóre kwestie nie były moimi ulubionymi tematami do rozmyślań. Sprawy jakoś same się klarowały. Te mniej ważne odeszły na bok, te ważniejsze w zupełnie niewyjaśniony sposób stały się prostsze albo po prostu zdałam sobie sprawę, że wcale nie były takie ważne. Wszystko działo się naturalnie. Esencja wakacji. Cel na teraz: odtworzyć ten stan na co dzień.
WÓLCZANKA Vintage Shirt
ROCKS JEANS / SOLAR Trousers
Boots via ZALANDO
STRADIVARIUS Scarf
PANDORA Bracelet
Tuesday, October 13, 2015
Lands of narrow streets - stop 1, Kraków
Luckily,
September was a month of packed suitcases and changing trains (which means the
best possibile way of spending time). Right now, when I’m laying comfortably on
a couch after a splendid dinner, I’m finalny having time to write down what had
actually happened.
Our
travelling plans had been changing constantly. Cracow was the only sure point
on our list after leaving Tatra mountains. We aimed to head to Budapest.
Then changed the plan in favour of Wrocław. Then made our minds up again and
decided Prague was a destination. Then headed to Wrocław eventually. The tour
was planned. Narrow street had awaited us.
When
travelling to places I had already known or at least visited before, what I
felt was a peace of mind. First time in a city usually equalls relishig with
its atmosphere and also a full schedule, especially when every corner hides a
story and almost every building seems to be a landmark. In Cracow, I was done
with that kind of sighseeing. This time the trip meant walking down the Old Town,
observing, taking pics and wondering where to eat (georgian food on the main
market was a jackpot).
I
think that most phrases I could use in this moment have been already written by
someone else who also fell in love with this city. I don’t think I know anyone
who didn’t. City center which is always lively, dozens of climatic corners and,
most importantly, so many narrow streets…
Wrzesień szczęśliwie ubiegł mi
pod znakiem spakowanej walizki i ciągłych przesiadek, czyli w najlepszej
możliwej formie. Siedząc teraz na kanapie po fantastycznej kolacji, jednym
okiem oglądając wieczorny film, mogę w końcu opisać co i gdzie się działo.
Nasze wyjazdowe plany
zmieniały się wielokrotnie. Po Tatrach miał być Kraków – jedyny pewny punkt na
liście. Zaraz po nim postawiłyśmy na Budapeszt. Później jednak na Wrocław. A
potem na Pragę. W końcu znowu na Wrocław. Wąskie, brukowane uliczki czekały.
Jadąc do miejsc, które znałam
albo przynajmniej odwiedzałam wcześniej, czułam ogromny komfort. Pierwszy raz w
danym miejscu, szczególnie takim, gdzie każdy zakamarek kryje historię, a
zabytki stoją dosłownie jeden na drugim, zazwyczaj oznacza zachłyśnięcie się
jego klimatem, atmosferą, a najczęściej też napiętym planem zwiedzania. W
Krakowie miałam to już za sobą. Tym razem czekały mnie dwa dni spacerowania
ulicami Starego Miasta, obserwowania, robienia zdjęć (chyba dorównałam
japońskim turystom) i obmyślania ‘gdzie dzisiaj iść na obiad’ (będąc na rynku
nie omijajcie Gruzińskiego Chaczapuri – nie jest odpowiednie dla tych, którzy
unikają glutenu czy węglowodanów, ale ci, którzy cenią sobie dobre jedzenie
odnajdą się).
Czego bym teraz nie napisała,
i tak mam wrażenie, że ktoś już wcześniej powiedział o Krakowie coś podobnego.
Głównie dlatego, że nie znam nikogo, kto by się w nim nie zakochał. Wiecznie
żywy rynek, klimatyczna mieszanka i, co najważniejsze, dziesiątki wąskich
uliczek…
Wednesday, November 12, 2014
Love knitwear
I don't think there is something more pleasant in the fall than putting on a soft sweater (thhough I just had a cup of milk with honey and I'm a bit indecisive whether this beats sweater or not). I don't think there is a particular type of clothes in my closet that numerically beats all the others, though, I have quiet a lot of sweaters. Why? This is the most user-friendly garment - they come back every season and every fall become a trend, make everyone look great, they are not sensitive to changes in our silhouette. Sweaters are extremely practical and timeless. You want a proof? The one I was wearing the day we took these pics was made by my mom about 20 years ago, I found it buried in her closet. I could be mentioning the values of sweaters for a while from now but it seems to me that you all perfectly know what I mean, so...
... Keep calm and wear sweaters!
Jesienią nie ma chyba nic przyjemniejszego niż założenie miękkiego swetra (chociaż właśnie wypiłam mleko z miodem i jestem rozdarta czy przypadkiem to nie wygrywa ze swetrami). Nie mogę raczej powiedzieć, że jakaś część garderoby w mojej szafie ilością bije inne na głowę, jednak swetrów mam całkiem sporo. Dlaczego? To chyba najbardziej wdzięczne ubranie - co sezon powracają i zawsze są modne, każdy wygląda w nich świetnie, nie są wrażliwe na zmiany w naszej sylwetce. Są niezwykle praktyczne i zazwyczaj naprawdę ponadczasowe. Dowód? Ten, który mam na sobie na zdjęciach zrobiła moja mama mniej więcej 20 lat temu, jakiś czas temu znalazłam go zakopanego w jej garderobie. Mogłabym jeszcze chwilę wymieniać zalety swetrów, ale wydaje mi się, że doskonale wiecie co mam na myśli ;)
A zatem: Keep calm and wear sweaters!
HANDMADE Knitwear
VINTAGE Boots
GINA TR. Dress
H&M Bangles
Ph. Natalia Lipke
Ph. Natalia Lipke
Wednesday, November 05, 2014
Silk shirt, tweed skirt
A warm tweed skirt, burgundy and brown colors and a bit of amber. Essence of fall in one outfit...
Ciepła tweedowa spódnica, bordowy i brązowy kolor i trochę bursztynu, czyli jesień w pigułce...
VINTAGE Skirt,
Sunglasses and Bag
GATTA Tights
LASOCKI Boots
Subscribe to:
Posts (Atom)




